Bez kategorii

Wezwanie do zapłaty za czesne

Sprawa dotyczy zapłaty za czesne, może po krótce opisze sprawę, we wrześniu 2011 napisałem pismo do uczelni z prośba o nie skreślanie mnie z listy studentów i umożliwienie mi powtarzania niezaliczonego przedmiotu. Przedmiotu nie zaliczyłem, ponieważ pracownik szkoły nie raczył odpisać na żaden z 3 listów e-mail, jakie do niego wysłałem. Brakowało mi tylko jednego przedmiotu, aby zaliczyć ostatni semestr studiów. Pani z dziekanatu powiedziała mi, że oczywiście nie ma problemu, i jeśli nie będzie różnic programowych to jak najbardziej pozostanie mi zaliczenie brakującego przedmiotu. W lutym 2012 dostałem telefon, iż nie mogę zostać przypisany do grupy studenckiej, ponieważ nie zapłaciłem pełnego czesnego, po naświetleniu sprawy Pani przekazała, że dział finansów nic nie wie o powtarzaniu jednego przedmiotu i abym skierował odpowiednie pismo do dziekanatu. Tak też uczyniłem mniej więcej w połowie lutego 2012, odpowiedzi już się nie doczekałem, a regularnie sprawdzałem do początku kwietnia 2012 jaka została podjęta decyzja. W styczniu 2013 byłem osobiście na uczelni, aby dowiedzieć się w jaki sposób mogę zaliczyć brakujący przedmiot i tym samym uzyskać absolutorium. Oczywiście musiałem całą historie wyłożyć i dowiedziałem się, że na moje pismo z lutego 2012 była udzielona odpowiedź o treści „Oplata zgodna z regulaminem”. Napisałem kolejne pismo w sprawie niezaliczonego przedmiotu, nie doczekałem się na nie odpowiedzi, uczelnia zablokowała mi dostęp do strony internetowej, gdzie mógłbym ewentualnie sprawdzić ewentualna odpowiedź, choć w piśmie zaznaczyłem, aby odpowiedź została udzielona na wskazany przeze mnie adres e mail. Moje pytanie brzmi, czy w mojej sytuacji jest szansa na pomyślne dla mnie załatwienie sprawy? Obecnie otrzymałem wezwanie do zapłaty od firmy windykacyjnej.

Nie ulega wątpliwości, iż roszczenie kierowane przez firmę windykacyjną względem Pana osoby nie uległa na chwilę obecną przedawnieniu, więc nie możemy powołać się na tenże zarzut. Nie oznacza to jednak, iż nie jest Pan pozbawiony możliwości obrony swoich racji w niniejszej sprawie.
W mojej ocenie stanowisko uczelni i działającej na jej zlecenie firmy windykacyjnej nie ma żadnego uzasadnienia. Praktycznie na chwilę obecną należy kompletować dokumenty dotyczące sprawy i spokojnie czekać na skierowanie sprawy do sądu przez windykację – niestety z tego typu firmami nie ma racjonalnej rozmowy poza sądem.
Ochrony Pana racji w niniejszej sprawie należy poszukiwać głównie w przepisach chroniących konsumentów. Zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Istotą dobrych obyczajów jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka. W stosunkach z konsumentami powinien wyrażać się on informowaniem o wynikających z umowy uprawnieniach, niewykorzystywaniem uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty przy zawieraniu umowy i jej realizacji, rzetelnym traktowaniu konsumenta jako równorzędnego partnera umowy. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności.
W jednym z orzeczeń Sąd Apelacyjny w Warszawie wskazał, iż w przypadku rozwiązania umowy przez studenta przerzucanie na niego ciężaru obowiązków finansowych, odnoszonych do konieczności zapłaty pełnego umówionego za semestr wynagrodzenia – (konieczność dopłaty do pełnej wysokości lub niemożność zwrotu części świadczenia) w każdej sytuacji wypowiedzenia umowy – wskazuje na nieusprawiedliwioną dysproporcję praw, obowiązków i ryzyka stron, na niekorzyść konsumenta w stosunku obligacyjnym, co jest działaniem sprzecznym z dobrymi obyczajami, a godzenie w równowagę kontraktową stron umowy rażąco narusza w tym przypadku interesy konsumenta. Kwestionowane zapisy zostały bowiem skonstruowane w sposób zapewniający pełną ochronę ekonomiczną jedynie uczelni, zaś student wypowiadający umowę z przyczyn od siebie niezależnych i niezawinionych obciążony jest obowiązkami finansowymi w pełnej wysokości w każdym przypadku wypowiedzenia umowy, nawet wówczas, gdyby przyczyna wypowiedzenia istniała po stronie uczelni.
W mojej ocenie więc żądania firmy windykacyjnej nie znajdują oparcia w obowiązujących przepisach prawa i powinien Pan odmówić zapłaty a po otrzymaniu nakazu zapłaty wnieść sprzeciw od niego z powołaniem się na powyższe regulacje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Artykuły z tej kategorii

Masz pytania? Zapytaj prawnika.